"Nie spodziewałem się, że w końcu i on znajdzie się w notatniku..."
Na dworze świeciło słońce, które swoimi długimi, świetlistymi promieniami zachęcało do spędzenia tego pięknego dnia na świeżym powietrzu.Ja tymczasem siedziałem w szkole.Razem z moim "przyjacielem" notesem, a raczej notatnikiem wsłuchiwaliśmy się w jak zawsze mądre słowa profesora.Zabawne, że dzisiaj nie musiałem nic tłumaczyć...
[...]
W końcu nadszedł koniec zajęć, a na dworze wciąż było obrzydliwie słonecznie.Swoim wolnym tempem z "Notatnikiem Śmierci" pod pachą kierowałem się w stronę domu.Nagle zza mnie wydobył się czyiś znajomy głos.Zatrzymałem się i nawet nie odwróciłem się, a ten ktoś zaczął mówić.
-Raito, wiesz, że powinieneś się ograniczać...-No proszę ! Obcy ze znajomym głosem znał moje imię.Zamykając oczy wszystko dokładnie przeanalizowałem...
-Ryuzaki...-Odpowiedziałem zakłócając dotychczasową ciszę.Odwróciłem się, a mój jaskrawo, czerwony wzrok padł na cień, z którego wyłoniła się dość skrzywiona sylwetka.
-Szybko mnie rozpoznałeś.-Uśmiechnął się przenikliwie.
-Ta wiem, mógłbym szybciej, ale mi się nie chciało.-Na mojej twarzy zagościł mały uśmieszek.-Ale do rzeczy...Czemu w kółko mi o tym trąbisz..?-Twarz ma nabrała powagi, w czym wzrok cały czas spoczywał na ciemno niebieskich oczach chłopaka.
-Bo do ciebie nic, a nic nie dociera.-Odpowiedział dość chłodno.-Przypomnij sobie słowa Ryuka...
[RETROSPEKCJA]
-Ryuk czemu ty...Znikasz ?!-Ogarnęło mnie przerażenie, a z każdą sekundą Ryuka na świecie było coraz mniej.
-Nie martw się o mnie, lecz o siebie...Raito.-Z jego wielkich, czerwonych ust wydobył się lekko skrzeczący głos.
-Hę ? Ryuk, o co Ci chodzi ?-Nie wiedziałem jak mam zareagować na jego słowa.
-Teraz to ty jesteś zagrożony.-Na chwilę stracił głos, a kiedy go odzyskał mówił dalej.-"Notatnik Śmierci" może objąć nad tobą szaleńczą kontrolę.Dotychczas ja odwracałem to działanie.Reszta Shinigami sprzeciwiała się temu zawsze.Uważali, a raczej uważają, że jestem dla ciebie za dobry.To jeden z powodów końca mego żywotu.-Jęczał smętnie.Przyglądałem się z ogromnym zaskoczeniem...
-Ale...Chodzi Ci o to, że w końcu tak zeświruję, że będę w stanie zabić każdego na tym świecie ?
-No niekoniecznie...Bogowie Śmierci(Shinigami) na pewno będą woleli Cię zabić.Zresztą jak każdego twojego poprzednika..
-Co, ale jak to..Ty kłamiesz !..-Krzyknąłem dość głośno i przeraźliwie, a Ryuk podrapał się po swojej głowie, którą kiwał w prawo i w lewo przecząc mojemu zdaniu.
-Bogowie Śmierci stworzyli ten notatnik i mają nad nim 100% kontrolę.Jeżeli ty oddałbyś się czarnej magii notatnika z pewnością mogliby poruszać tobą jak marionetką.
Stałem jak słup.Ryuk wypowiedział tylko ostatnie "Żegnaj Raito", a potem zniknął...Patrzyłem w miejsce, w którym jeszcze przed chwilą znajdował się ów przyjaciel.Wziąłem "Notatnik Śmierci" do rąk i czytając z lekką niechęcią napis "Death Note" przejeżdżałem dłonią po skórzanej okładce.Z transu wyrwał mnie głos mojej mamy.
-Raito ! Ile to ja mam Cię wołać !
-Yyy..Już idę mamo..Przepraszam !-Odkrzyknąłem w miarę szybko.Rzuciłem ostatnie spojrzenie na przyrząd śmierci po czym zamknąłem szafkę, do której go włożyłem.
[KONIEC RETROSPEKCJI]
-Pamiętam je...-Odparłem i spuściłem z niego wzrok.
-Przejąłeś się tym w ogóle ?
-Mhm...-Nie miałem ochoty na rozmowę o tym.Unikałem długich odpowiedzi.
-Nie widać.-Zbliżył się do mnie.Stanął dokładnie obok mnie.-Nie bądź taki spięty.Lody ?-Spytał zachęcająco, po czym dodał i uśmiechnął się.-Póki żyjesz..
Wpatrywałem się prze siebie, trochę zdziwiony.W przeciągu mniej niż minuty na mojej twarzy zagościł uśmiech.Przytaknąłem i położywszy mu rękę na ramieniu powiedziałem.
-Tylko nie wyjedz całego sklepu.-Uśmiechnął się.Wymieniliśmy się spojrzeniami i zaczęliśmy iść w stronę lodziarni.
[...]
Oto jej bloog :3 http://moja-filozofia-i-inne.blogspot.com/
Oto jej bloog :3 http://moja-filozofia-i-inne.blogspot.com/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz